Zwierzę to nie prezent
- łapkowesprawy
- 5 gru 2018
- 4 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 1 sty 2019
Grudzień to czas specyficzny, w którym uwielbiamy się wzajemnie obdarowywać i spełniać marzenia bliskich nam osób. Niestety nie zawsze są to przemyślane prezenty. Rokrocznie w grudniu pomimo akcji wielu organizacji i schronisk (np. „Pies pod choinkę? Tylko pluszowy” etc) zwierzęta są traktowane jak przedmioty, które w postaci prezentów są przekazywane przez "Mikołaja" lub pod choinkę. Bardzo wiele z tych zwierząt już w styczniu traci swój dom, niektóre mają szczęście trafić do schronisk i fundacji, inne pomimo iż w Polsce porzucanie zwierząt jest przestępstwem lądują na śmietnikach lub są porzucane w lasach czy wyrzucane z jadących samochodów. Jeszcze inne są oddawane po kilku miesiącach, gdy okazuje się, że "śliczna puchata kulka" zamieniła się w dużego psa, gdy uroczy kociak zaczyna drapać meble, a szczeniak gryźć w domu przedmioty i siusiać po dywanie. Niektóre bywają porzucane już przed wakacjami, gdy wspólny wyjazd z psem (lub pozostawienie zwierzęcia w hotelu) jest niemożliwy.
Dlaczego właściwie tak się dzieje? Czy nam, ludziom brakuje empatii, poczucia odpowiedzialności czy też jest to kwestia nieświadomości? Pewnie wszystkiego trochę, ale osobiście winę dostrzegam zwłaszcza w braku świadomości ludzi oraz braku odpowiedniej edukacji o zwierzętach, ich potrzebach i naturalnych zachowaniach.
Ten brak świadomości i brak odpowiedniej edukacji to coś z czym niestety stykam się na co dzień i coś czego nie mogę zrozumieć. Mimo, że całe życie spędziłam wśród różnych zwierząt, to decyzja o posiadaniu każdego zwierzęcia była podejmowana z ogromną świadomością i odpowiedzialnością, najpierw głównie moich rodziców potem i moją. Przed podjęciem decyzji o opiece nad danym gatunkiem wertowaliśmy wspólnie nieraz setki (i tysiące stron) aby jak najlepiej poznać przyszłego towarzysza życia. Już jako nastolatka przez ponad dwa lata uczyłam się o prawidłowej opiece nad legwanem zielonym zanim Dinek - bo tak miał na imię mój wymarzony "smok" trafił do nas. Długo, ale było to jeszcze sprzed ery powszechnie dostępnego Internetu :-) A dobrych książek omawiających pielęgnację tych gadów nie było w Polsce.
Dziś mamy zupełnie inną sytuację i przez dostęp do sieci możemy zdobyć już w kilka chwil tak wiele informacji (oczywiście nie każda informacja musi być prawdziwa, ale i to możemy z łatwością zweryfikować) o opiece nad czworonogiem, jego potrzebach, wymaganiach i jego zachowaniach. Dlaczego więc z tych możliwości nie korzystamy? Lub robimy to tak bardzo wybiórczo dopuszczając jedynie te informacje, które nam odpowiadają? To tak niewiele wysiłku kosztuje a pozwoliłoby zaoszczędzić tak wiele rozczarowania, np. pewnej pani, która zwróciła się do mnie po pomoc nie mogąc zrozumieć dlaczego jej czteromiesięcznemu szczeniakowi wciąż zdarza się załatwić w domu skoro już nauczył się robić to na zewnątrz, lub panu, który zdecydował się uczyć psa czystości przez bicie i wkładanie pyszczka zwierzęcia w odchody...A przecież takich osób i sytuacji jest znacznie więcej.
Pamiętajmy, że z chwilą przyjęcia zwierzęcia do swojego domu podejmujemy decyzję o jego życiu. Zwierzę nie jest rzeczą, przedmiotem, który można wyrzucić, gdy zaczyna sprawiać problemy lub oddać, gdy się znudzi. Zwierzę to żywa i czująca istota, dla której bliskość i relacja człowiekiem może być najważniejsza (głównie u psów, które jako jedyny gatunek nawet potrzeby fizjologiczne dostosowały do naszego tryby życia). Do decyzji o posiadaniu zwierzęcia trzeba dojrzeć, ta decyzja musi być świadoma, przemyślana i zaakceptowana przez wszystkich domowników, a potraktowanie zwierzęcia jako prezentu zwykle nam to uniemożliwia.
Zwierzę to nie prezent, to przyjaciel, który potrzebuje domu i rodziny na całe życie, który żyje, czuje i tęskni tak samo jak ludzie, dlatego przyszły opiekunie proszę pamiętaj, że:
-Świadoma opieka nad psem, kotem czy innym zwierzęciem to nie tylko przyjemność i radość, ale również duży obowiązek i ciężka praca.
-Świadoma opieka nad zwierzakiem to konieczność poznania, zrozumienia i zaakceptowania jego sposobu komunikacji i jego potrzeb, które nie zawsze będą nam odpowiadać (drapanie, gryzienie). To także konieczność zaakceptowania jego ograniczeń i lęków.
-Świadoma opieka to konieczność dostosowania swoja życia i ...mieszkania do czworonoga.
-Świadoma opieka, zwłaszcza psa i kota to właściwie proces wychowawczy (szkolenie, socjalizacja), który rozpoczyna się w momencie przybycia zwierzęcia i tak naprawdę nigdy się nie kończy.
-Świadoma opieka nad zwierzęciem to także konieczność zaakceptowania możliwości pewnych zniszczeń w domu, występowania sierści na meblach i dywanach, pozostawiania śliny na przedmiotach, śladów z nosków na oknach i drzwiach oraz śladów łapek.
-Świadoma opieka to konieczność zaakceptowania również wystąpienia różnych chorób i dolegliwości (w tym także "zarywania nocy", sprzątanie mieszkania jeśli zwierzę zwymiotuje itp), wizyt w gabinecie weterynaryjnym, często kosztownego leczenia oraz utrzymania profilaktyki.
-Świadoma opieka to pewność, że zwierzę pozostanie z nami do końca życia niezależnie od tego czy zmienimy miejsce zamieszkania, partnera czy urodzi nam się dziecko.
-Świadoma opieka to wiedza, że odtąd zwierzę będzie spędzać z nami wakacje lub pozostanie pod opieką osób trzecich do naszego powrotu.
-Świadoma opieka nad psem to konieczność wychodzenia na co najmniej dwa długie spacery i jeden krótszy niezależnie od pogody.
-Świadoma opieka to także akceptacja, że w wieku geriatrycznym pies czy kot może zacząć cierpieć na wiele dolegliwości podobnie jak starsze osoby i jeszcze bardziej potrzebować naszej opieki.
-Świadoma opieka to w końcu zrozumienie, że większość naszych zwierząt żyje znacznie krócej niż my i możliwe, że w pewnym momencie przyjdzie nam podjąć bolesną, ale najlepszą decyzję dla naszego czworonoga.
- Świadoma opieka to świadoma decyzja, odpowiedzialność i miłość...
"Mikołaju", czy jesteś pewien, że tak wymagający prezent niosący za sobą tak wiele obowiązków to wciąż dobry pomysł???

Comments